Naturalnie proste
29/05/2026
🧻 Nigdy nie myślałam, że będę robić research papieru toaletowego jak składu serum do twarzy, ale życie jest pełne niespodzianek (oto jesteśmy). Do tej pory na pytania o eko papier toaletowy polecałam po prostu taki niebielony chlorem, bez zapachu i bez nadruku. Aż przypadkiem w Irlandii odkryłam papier z bambusa. Natychmiast zaczęłam szukać w Polsce, ale łatwo nie było. Najpierw znalazłam papier z dodatkiem włókien bambusowych – to już brzmi podejrzanie i od razu wiadomo, że to półśrodek i nawet przy kupowaniu papieru toaletowego trzeba być uważnym. Moim celem był 100% bambus🎋
Dlaczego? Bo taki jest właśnie najlepszy: miękki, wytrzymały, ekologiczny. Ta roślina rośnie bardzo szybko, nie wymaga ponownego sadzenia po zbiorach i jest znacznie bardziej odnawialnym surowcem niż drzewa wykorzystywane do produkcji tradycyjnego papieru.
Znalazłam The Cheeky Panda w .pl . W 100% z bambusa, niebielony chlorem, bez zapachu, bez barwników, bez BPA. Taki bambus ma też właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybicze i tym samym jest hipoalergiczny. Do tego posiada certyfikat FSC 100%, który potwierdza odpowiedzialne pochodzenie surowców i zrównoważoną gospodarkę leśną✅
Dla mnie ideał. Z tego względu taki papier toaletowy jest lepiej tolerowany przez osoby z wrażliwą skórą, czy hemoroidami (jesteśmy dorośli, więc spójrzmy prawdzie w oczy). Zostawiam ten post, bo jak ktoś mnie znowu zapyta o polecenie papieru toaletowego, to będę odsyłać do tego tekstu. A marka w ofercie ma jeszcze ręczniki papierowe i chusteczki.
I tak, doszłam do etapu życia, w którym ekscytuje mnie dobry papier toaletowy. Widocznie dorosłość jednak przychodzi znienacka.
PS. Czy powinnam zrobić nowy hasztag naturalnie proste do pupy? Czy wystarczy naturalnie proste do ciała? Dajcie znać w komentarzach😉
17/05/2026
Yourkaya – które kosmetyki mają naturalny skład, a które nie? Dużo podobnych pytań, bo wiele z Was postrzega tę markę jako naturalną. Wybrałam kilka produktów, o które najczęściej pytacie i wyjaśniam, które są naturalne, a które nie:
Nawilżający płyn do higieny intymnej – to chyba pierwszy produkt tej marki, który używałam, ma prosty naturalny skład, bez dodanego zapachu, bardzo go lubiłam.
Ochronny płyn do higieny intymnej – w składzie propylene glycol, nie jest to kosmetyk naturalny.
Antyperspirant roll-on przeciw nadmiernemu poceniu się – w składzie Aluminium Chlorohydrate, nie jest to kosmetyk naturalny.
Róż w sticku – w składzie phenoxyethanol, nie jest to kosmetyk naturalny.
Kuracja złuszczająca do twarzy i ciała – skład naturalny, minimalistyczny, skoncentrowany na działaniu, oparty na kwasach, z mocznikiem i allantoiną.
Delikatny dezodorant pod pachy i biust – w składzie phenoxyethanol, nie jest to kosmetyk naturalny.
Otulający balsam do ciała w piance – w składzie propylene glycol i phenoxyethanol, nie jest to kosmetyk naturalny.
Krem SOS do skóry wrażliwej i atopowej – też go miałam, świetny wielofunkcyjny balsam do suchej skóry, w składzie olej słonecznikowy, konopny, migdałowy, ekstrakt z rozmarynku, skwalan, witamina E.
Nawilżający krem SPF 50 – w składzie filtry chemiczne, nie jest to kosmetyk naturalny.
Głęboko oczyszczająca maska do twarzy – poza jednym syntetycznym polimerem (potencjalny mikroplastik) skład naturalny, jest glinka, panthenol, allantoina, kwas salicylowy, propanediol.
Podsumowując marka bardzo się zmieniła od czasu, gdy była to marka kojarzona z produktami do higieny intymnej. Nie można jej uznać za markę naturalną, choć wystartowała właśnie z naturalnymi płynami do higieny intymnej. Na stronie mamy wprawdzie przekaz o miłości do natury, ale to za mało, żeby uznać, że marka komunikuje, że produkuje kosmetyki naturalne. Dlatego nie postrzegam tego jako greenwashing. Wciąż ma kilka kosmetyków z naturalnym składem wartych uwagi, ale jeśli takich szukacie, to nie można brać wszystkiego w ciemno, tylko trzeba czytać każdy skład z osobna💁🏻♀️
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Skontaktuj się z firmę
Strona Internetowa
Adres
Warsaw