GrabTenis
07/06/2016
Po ostatnim cichym okresie wracam z kolejną porcją informacji! Miniony weekend był dosyć ciekawy zarówno dla mnie, jak i dla tenisowego świata.
Zaczynając od informacji z Francji, w niedziele zakończył się drugi w tym roku turniej Wielkiego Szlema. Rozgrywany był w Paryżu na mączce. Zwycięzcą okazał się Novak Djokovic, wygrywając go po raz pierwszy i kompletując tym samym karierowego Wielkiego Szlema (zwycięstwo we wszystkich czterech turniejach wielkoszlemowych w karierze). W finale zmierzył się ze Szkotem Andym Murray'em wygrywając w 4 setach.
Jeśli chodzi o moją osobę, to w sobotę po raz czwarty wziąłem udział w Runmageddonie, wersji Classic (12 km). Trasa została wyznaczona w podwarszawskim Modlinie na terenie Twierdzy Modlin. Po raz pierwszy uczestniczyłem w takim biegu sam. Jak się okazało, determinacji i woli walki mi nie zabrakło.
Cała trasa liczyła w rezultacie około 14 km. Tylko jednej przeszkody nie udało mi się pokonać - "wisielec", czyli kilka pionowych lin powieszonych nad rowem. Udało się dość do połowy... i niestety ręce zawiodły :) Za to kawałek dalej mogłem urzeczywistnić swoje małe "marzenie" i wykąpać się w Wiśle :D Trasa nieubłaganie prowadziła nas przez nią przez jakieś 200-300(?) metrów.
Bardzo podobała mi się reakcja innych uczestników biegu, którzy widząc mnie, ustępowali mi miejsca bym mógł ich bez problemu wyprzedzić. To również dzięki temu udało mi się wykręcić tak dobry czas.
W rezultacie do mety dobiegłem po 2:45:21 będąc 217/1569, mając mega satysfakcję, że sam też potrafię się zmobilizować!
Poniżej zdjęcia przed biegiem i na mecie :)
02/04/2016
Już za tydzień kolejny Runmageddon, w którym wystartuje. Tym razem będzie to mój debiut w Classic'u, czyli 12 kilometrów i 50 przeszkód na trasie. Osobiście nie mogę się już doczekać tego wydarzenia. Zobaczymy jakie niespodzianki przygotują dla Nas organizatorzy na śląskich hałdach :)
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Skontaktuj się z firmę
Telefon
Strona Internetowa
Adres
Warsaw