JacekWakar.pl

JacekWakar.pl

Udostępnij

12/06/2025

Wstrząsający monodram Agnieszki Przepiórskiej „Ocalone” przygotowany w Dom Spotkań z Historią w Warszawie oglądam na Międzynarodowy Festiwal Open The Door w Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach po raz trzeci. Premiera zmiażdżyła mnie doszczętnie, wychodziłem z budynku warszawskiej PAST-y z poczuciem, że głębiej w teatrze w doznanie ludzkiego cierpienia wejść już bardzo trudno. Potem był jeszcze pokaz w Krakowie na Boska Komedia, cały czas przymierzałem się do pisania, ale rezygnowałem, niezdolny, by próbować znaleźć słowa. Rzadko bowiem ma się poczucie, że wobec takiego jak to doświadczenia lepiej milczeć, bo słowa są bezradne. Dlatego to, co napisałem, nie jest recenzją, ledwie notatką, kilkoma spostrzeżeniami.
"W poprzednich przedstawieniach pod kierunkiem Gryszkówny, a wcześniej Piotra Ratajczaka, Przepiórska uderzała w najwyższe emocjonalne tomy, odważnie mierzyła się ze swymi bohaterkami, zderzała siebie i nas z nimi, nie szukając dróg pocieszenia. Mimo to jednak jej monodramy trzymały się jasno wyznaczonych zapisem faktów ram, odnajdywały się w zamkniętej strukturze opowieści, przez co zdawały się nam łatwiejsze do okiełznania, zdolne, by je objąć kluczem biografii, a zatem – przy wszystkich wyzwaniach – stawały się możliwe do oswojenia. W +Ocalonych+ Przepiórska, Kleczewska oraz autor tekstu Piotr Rowicki każą nam przełknąć ekstrakt cierpienia, samą esencję bólu" - piszę.
Link w komentarzu.

fot. Magda Hueckel

10/06/2025

Miałem zobaczyć to przedstawienie podczas warszawskiej premiery, udało się dopiero teraz w Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego na katowickim Międzynarodowy Festiwal Open The Door. Można zastanawiać się, czy jest to teatr dramatyczny czy akcja protestacyjna, a może performance obywatelskiego oporu. „Smutna rzeka” wyreżyserowana przez Michała Zadarę, a sygnowana przez CENTRALĘ oraz Instytut Prawa Performatywnego, działa na każdym poziomie. Jest pulsującą skrajnymi emocjami, przejmująco opowiedzianą przez Barbarę Wysocką relacją z zagłady Odry, która zyskuje tu własną osobowość, a także głosem sprzeciwu przeciw łamaniu prawa, zaniechaniom i opieszałości państwa wobec katastrofy ekologicznej. Jest działaniem, co budzi z błogiego letargu, każąc przynajmniej spróbować brać sprawy w swoje ręce. Sprawdza się także jako spektakl teatralny, z nienagannie zarysowaną dramaturgią, świetnym aktorstwem i wybijającą z odrętwienia sferą dźwięków.
Link do tekstu w komentarzu.

fot. Przemysław Jendroska

08/06/2025

Minął rok i znowu jestem w Katowicach na Międzynarodowy Festiwal Open The Door. To już ósma edycja, a ja od wczoraj mam przyjemność prowadzić dyskusje po spektaklach, a od dziś zapiski o otwieraniu drzwi tu, w Zdaniach Wakara. Za zaproszenie ogromnie dziękuję kuratorce programowej Dagmarze Gumkowskiej i dyrektorowi Robertowi Talarczykowi. Open The Door to dla mnie wspaniała przygoda.
No i festiwal wagi ciężkiej, skoro zobaczyliśmy wczoraj w Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego spektakl Thomasa Ostermeiera powstały w koprodukcji Schaubühne Berlin i Théâtre de la Ville - Paris.
"Kto zabił mojego ojca" to monodram Ēdouarda Louisa oparty na jego autobiograficznej książce, łączący w sobie delikatność intymnego wyznania i ostrością wykrzyczanego wprost oskarżenia polityków różnej proweniencji, który artysta metaforycznie rozstrzeliwuje na naszych oczach.
"Padają zdania znane z książki, zachowane zostają jej kompozycja i struktura. Nie wiem, jak wyglądały rozmowy pisarza z reżyserem Thomasem Ostermeierem, ale obaj osiągnęli coś, co byłoby niemożliwe w innej konfiguracji. Louis nie przeciął więzi z ojcem, nie odciął się od własnej historii. Pozostał chłopakiem walczącym o to, by tamten spojrzał na niego, kiedy przed nim tańczy, żebrząc o jego uwagę. Wciąż jest dzieckiem wracającym ze szkoły z nadzieją, że taty nie będzie w domu, bo wtedy czeka ich lepsze popołudnie. Jednocześnie autor +Końca z Eddym+ wspaniale zagrał Ēdouarda Louisa rozprawiającego się z własną przeszłością, usiłującego przegonić dręczące go upiory. Tym samym wraz z Ostermeierem oddali tę opowieść innym, sprawili, że stała się częścią wspólnotowego doświadczenia" - piszę.
Link do całości w komentarzu. Życzę dobrej lektury i zapraszam do Katowic. Open The Door trwa jeszcze cały tydzień.

fot. Przemysław Jendroska

14/05/2025

Kalisz często bywa miejscem, gdzie przedstawienia zyskują nowy oddech, można zobaczyć je w nieco innym wymiarze.
„Czekając na Godota” Samuela Becketta wyreżyserowane przez Piotra Cieplaka w Teatr Narodowy w Warszawie po premierze potraktowałem bez szczególnych emocji, a tu odniosłem wrażenie, że nabrało siły i pomógł mu mocniejszy komiczny akcent, podkreślający, iż klasyczny tekst można czytać niczym farsę ludzkiego losu. A chwilę wcześniej – dzięki Beacie Niedzieli z Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie – przekonałem się, że „Solaris” Lema
nadaje się na monodram i sprawdza jako medytacja o podróży w głąb siebie.
Festiwal Sztuki Aktorskiej w Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu właśnie przekroczył półmetek.
Link do dzisiejszej relacji w komentarzu.

fot. Marta Ankiersztejn

Chcesz aby twoja osoba publiczna była na górze listy Osoba Publiczna w Warsaw?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Kategoria

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Warsaw