Pomoc Seniorom

Pomoc Seniorom

Udostępnij

05/06/2026

Będziemy publikować ten post tak długo aż uda się zebrać środki na wszystkie potrzeby naszych seniorów. Niestety nie wiemy już co robić! 😞 Nasze posty nie osiągają dużych zasięgów, a potrzeb naszych seniorów jest wiele! Ciągle publikujemy historie naszych podopiecznych, próbujemy uzbierać na opłaty ich potrzeb, jednak z marnym skutkiem. Żywność, leki, środki higieniczne, zakup zepsutego sprzętu, ubrań, wizyty u lekarzy. Miesięcznie jest to duży koszt! A seniorzy na swoich zbiórkach cyklicznych mają średnio kilkaset złotych miesięcznego wsparcia. Są też seniorki, które mają 0 zł! 😞 Mamy też ogólną zbiórkę na potrzeby seniorów. Jeżeli dany podopieczny nie uzbiera na swojej Zrzutce odpowiedniej kwoty, opłacamy mu potrzeby właśnie z tej zbiórki. Jednak tam też jest tylko 500 zł miesięcznego wsparcia.

Przypominamy o naszym małżeństwie seniorów:

Pan Andrzej pracował do momentu, gdy zaczęły pojawiać się u niego problemy ze zdrowiem. Najpierw została mu wycięta tarczyca,a następnie został u niego wykryty nowotwór złośliwy pęcherza i zwyrodnienie kręgosłupa. Później operowany był z powodu rozlanego wyrostka. Nie obyło się bez komplikacji, którego skutkiem jest wielka przepuklina. Była ona później operowana. Ale operacja się nie udała i przepuklina odnowiła się. To niestety jeszcze nie wszystkie problemy zdrowotne Pana Andrzeja. Podczas operacji usunięcia pęcherza i prostaty, urolog przebił mu kiszkę. Po tych wszystkich operacjach Pan Andrzej ma wiele woreczków przyczepionych do swojego ciała. Co 6 tygodni trzeba wymieniać nefrostomie. A co tydzień, woreczki.

Pan Andrzej miał operację na oczy i jest mu ciężko, gdyż źle widzi. W szpitalu, w którym musi co chwilę zmieniać nefrostomię, lekarze wszczepili mu przez przypadek bakterię przez co zaczęły się problemy ze wzrokiem. Po badaniu oczu w klinice okulistycznej okazało się, że bakteria dostała się przez błąd lekarzy do jego oczu. Przez to Pan Andrzej teraz bardzo cierpi, gdyż go bolą oczy i ma problemy ze wzrokiem co bardzo utrudnia funkcjonowanie i podstawowe czynności życiowe

Pani Svitlana, żona Pana Andrzeja, również choruje. Zwyrodnienie kręgosłupa, kręgów szyjnych i lędźwiowych, nadciśnienie, cukrzyca. Miała też operację jajników i brała dużą dawkę hormonów. Małżeństwo ma tylko zasiłek z Mopsu, który wynosi 600 zł! Te wszystkie pieniądze wydają na leki. Nie wystarcza im niestety na wszystkie.

Jeżeli by kogoś dziwiło przez co przeszedł Pan Andrzej to informujemy, że zbiórka jest zweryfikowana przez Zrzutkę. Potwierdzona jest m.in. cała dokumentacja medyczna, która potwierdza opis stanu zdrowia Pana Andrzeja i jego żony.

Pomożecie naszym seniorom? Publikujemy link do ogólnej zbiórki na potrzeby naszych podopiecznych 👇

https://zrzutka.pl/w5prey

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu.

04/06/2026

Pan Andrzej ma tylko 180 zł miesięcznego wsparcia na swojej zbiórce! 😞

Pan Andrzej jest bardzo schorowanym człowiekiem. Słabym i chudym. Ma też bardzo duży problem z cukrzycą. Do tego nadciśnienie, problemy z kręgosłupem, biodrami, miednicą i nogami. Są dni, że nie jest w stanie podnieść się z łóżka.

Pan Andrzej złamał jakiś czas temu kość udową. Musiał zacząć poruszać się za pomocą wózka inwalidzkiego. Niestety ponownie spotkało go nieszczęście. Jest teraz po operacji złamanego biodra.

Niestety jego prawie 20-letni piesek, który zawsze go pocieszał, zmarł. Pozostały mu trzy koty, wszystkie wykastrowane. Jakby ktoś chciał pomóc i zamówić dla nich karmę to prosimy o wiadomość!

Po opłaceniu wszystkich rachunków, na życie zostaje mu około 100 zł! Wyobrażacie sobie za taką kwotę wyżywić się na miesiąc, kupić leki czy środki czystości? My nie.

Jakiś czas temu Pan Andrzej również trafił do szpitala. W stanie ciężkim. Miał zapalenie płuc, wodę w brzuchu i płucach, nerki bardzo osłabione, problemy z wątrobą. Pęcherz też był w ciężkim stanie. Na dodatek wdała się sepsa. Na szczęście z tego wyszedł! Musi teraz tylko przyjmować dużo leków.

Pomożecie Panu Andrzejowi?

LINK DO ZBIÓRKI 👇

https://zrzutka.pl/bnuxbn

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu

Będziemy wdzięczni za udostępnienia!

04/06/2026

Aż trzy zaległe faktury są do opłacenia za leki Pani Ani! 😞

Przypominamy:

Pani Ania ma 85 lat i waży 37 kg!

Nigdy nie miała łatwego życia. Urodziła się w czasie wojny, była bieda, bardzo trudne czasy i 5-tka rodzeństwa. Tata pani Ani był zabrany do niewoli rosyjskiej. Troje braci i siostra zmarło w wieku niemowlęcym. Pani Ania, jak tylko mogła podjąć prace (w wieku 16 lat) to pracowała na roli, a w wieku 18 lat, wyjechała ze wsi rodzinnej do miasta i pracowała, aby pomóc rodzinie.

Pani Ania jest osobą bardzo schorowaną.
Nigdy nie potrafiła prosić o pomoc. Wręcz ukrywała swoje problemy i choroby. To ona zawsze pomagała innym! Utrzymywała finansowo nawet trójkę dzieci swojej siostry! Pomagała również swojej mamie. Wzięła ją do swojego mieszkania i opiekowała się nią przez wiele lat, aż do śmierci! Niestety los nie był nigdy łaskawy dla Pani Ani. Zaraz po śmierci mamy, jej mąż zachorował na nowotwór. Zmarł po 1,5 roku. Cały czas się nim zajmowała. Przez to doprowadziła swój stan zdrowia do ruiny. W czasie choroby męża i po jego śmierć, bardzo schudła i popadła w depresję. Kilka lat temu złamała biodro i od tamtej pory jest bardzo ograniczona ruchowo. Od lat choruje na nadciśnienie i miażdżycę kończyn dolnych oraz zwyrodnienia kręgosłupa. Poza tym również napadowe migotanie przedsionków, POCHP i kacheksja czyli ogólnie mówiąc wyniszczenie organizmu (waży zaledwie 37 kg). Przeszła zawał mięśnia sercowego i zabieg z implantacją stentu, a jednocześnie covid i zapalenie płuc. Na skutek bardzo dużego osłabienia i ubytku ok. 45 krwinek, trafiła do szpitala. Wtedy zdiagnozowano u niej zmiany nowotworowe trzustki, wątroby i żołądka. Oraz guz na płucu do dalszej diagnostyki.

Czasy sa trudne, wszystko strasznie drożeje. Obecnie nie jest w stanie wykupić sobie recept. Musi wybierać: zrobić opłaty i zakupić żywność czy wykupić leki. Czynsz w ostatnich miesiącach wzrósł o 60%.

Niestety dodatkowym problemem jest to, że Pani Ania mieszka w bloku z lat 70-tych, na czwartym piętrze bez windy. Wejście i zejście po schodach w obecnym jej stanie jest prawie niemożliwe. Nie jest w stanie robić samodzielnie zakupów.

W zeszłym roku trafiła do szpitala po kilku dniach bardzo złego stanu. Miała duże trudności z oddychaniem, była słaba i się przewracała. Bardzo mało, a wręcz prawie wcale nie jadła. Miała bardzo złe wyniki. Wszystkie parametry poniżej norm. Obustronne zapalenie płuc. Mocno zaostrzone POChP.

Jej największą potrzebą są opłaty za leki. Od kilku lat jej je finansujemy. Jest to możliwe tylko dzięki Waszemu wsparciu!

Czy tym razem również pomożecie Pani Ani?

Link do Zrzutki 👇

https://zrzutka.pl/zfwmpt

Szczególnie zachęcamy do wyboru wpłat miesięcznych. Wtedy nie będziemy musieli co miesiąc martwić się o to, że zabraknie środków na potrzeby seniorki.

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu

Będziemy również wdzięczni za udostępnienia!

04/06/2026

Tym, którym nie udało się wczoraj przeczytać długiego listu od naszego małżeństwa seniorów, publikujemy naszą skróconą wersję ich historii!

Przypominamy:

Pan Andrzej pracował do momentu, gdy zaczęły pojawiać się u niego problemy ze zdrowiem. Najpierw została mu wycięta tarczyca,a następnie został u niego wykryty nowotwór złośliwy pęcherza i zwyrodnienie kręgosłupa. Później operowany był z powodu rozlanego wyrostka. Nie obyło się bez komplikacji, którego skutkiem jest wielka przepuklina. Była ona później operowana. Ale operacja się nie udała i przepuklina odnowiła się. To niestety jeszcze nie wszystkie problemy zdrowotne Pana Andrzeja. Podczas operacji usunięcia pęcherza i prostaty, urolog przebił mu kiszkę. Po tych wszystkich operacjach Pan Andrzej ma wiele woreczków przyczepionych do swojego ciała. Co 6 tygodni trzeba wymieniać nefrostomie. A co tydzień, woreczki.

Pan Andrzej miał operację na oczy i jest mu ciężko, gdyż źle widzi. W szpitalu, w którym musi co chwilę zmieniać nefrostomię, lekarze wszczepili mu przez przypadek bakterię przez co zaczęły się problemy ze wzrokiem. Po badaniu oczu w klinice okulistycznej okazało się, że bakteria dostała się przez błąd lekarzy do jego oczu. Przez to Pan Andrzej teraz bardzo cierpi, gdyż go bolą oczy i ma problemy ze wzrokiem co bardzo utrudnia funkcjonowanie i podstawowe czynności życiowe

Pani Svitlana, żona Pana Andrzeja, również choruje. Zwyrodnienie kręgosłupa, kręgów szyjnych i lędźwiowych, nadciśnienie, cukrzyca. Miała też operację jajników i brała dużą dawkę hormonów. Małżeństwo ma tylko zasiłek z Mopsu, który wynosi 600 zł! Te wszystkie pieniądze wydają na leki. Nie wystarcza im niestety na wszystkie.

Jeżeli by kogoś dziwiło przez co przeszedł Pan Andrzej to informujemy, że zbiórka jest zweryfikowana przez Zrzutkę. Potwierdzona jest m.in. cała dokumentacja medyczna, która potwierdza opis stanu zdrowia Pana Andrzeja i jego żony.

Pomożecie naszym seniorom? Publikujemy link do ogólnej zbiórki na potrzeby naszych podopiecznych 👇

https://zrzutka.pl/w5prey

Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu.

Chcesz aby twoja organizacja była na górze listy Organizacja Non-profit w Warsaw?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Wielicka 40/U2
Warsaw
02-657

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 18:00
Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 10:00 - 18:00
Czwartek 10:00 - 18:00
Piątek 10:00 - 18:00
Sobota 10:00 - 18:00
Niedziela 10:00 - 18:00