Szybki Shot
04/04/2023
Szybki Shot powraca jak Znachor na święta!
Poprzedni post pomalowany był zdecydowanie w odcieniach czerni. 4 kolejne porażki i kontuzja czołowego zawodnika nie nastrajały pozytywnie przed sezonem wiosennym. Postanowiliśmy mimo wszystko się zapisać, z prośbą do organizatorów żeby wrzucili nas do niższej ligi niż by normalnie planowali. No i tu ku mojego zaskoczeniu trafiliśmy do 5. ligi na 9 poziomów - co byłoby wyzwaniem nawet w pełnym składzie, a co dopiero w zbieranym. I na szczęście, co jest chyba ewenementem w historii lig sportowych, udało mi się wywalczyć spadek do ligi szóstej jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek! Chciałem co prawda jeszcze obniżyć poziom poziom trudności, ale niestety musiało tak już zostać.
Dzięki tym perturbacjom do pierwszego meczu mogliśmy podejść bez żadnych oczekiwań. I nie wiem kto był najbardziej zdziwiony, kiedy w przerwie spotkania z PAOK Syfoniki było 3:0, a po kilku minutach drugiej połowy 5:0. Czystego konta nie udało się zachować, ale skończyło się pewnym 8:3 i prowadzeniem w tabeli po 1. kolejce! Pod nieobecność Medyna 3 bramki strzelił Kacper, 2 Adam a po 1 Rasz, Darek i Iwan. Majew po 21 kilometrach dorzucił jeszcze ze 3 mądrze stojąc i dowodząc obroną pod nieobecność Kajtka.
Druga kolejka zwiastowała trudniejszą przeprawę - rywal, czyli UKS Czosnów Południe wygrał swój mecz w 1. kolejce 6:2. Mecz zaczął się przygodowo, bo przeciwnicy się spóźnili. Okazało się że ich nazwa jest nieprzypadkowa, naprawdę jechali z Czosnowa busem i po drodze złapali gumę. Dzięki temu mieliśmy czas zapozować - a jakoś tak się dziwnie składa, że Malin przy średnio jednym występie w sezonie zawsze pojawia się na zdjęciu. I tym razem nie było inaczej - co za przypadek!
Pogoda też nie sprzyjała - zimno, dżdżysto i ponuro. Ponuro też zaczęliśmy - od łatwego 0:1 po stracie piłki, a jak już udało się wyrównać to szybko też straciliśmy na 1:2. Nie podłamało nas to, bo z każdą akcją graliśmy coraz lepiej, ostatnią minutę pierwszej połowy zagraliśmy już w killer mode i schodziliśmy na przerwę z prowadzeniem 3:2. W drugiej wydawało się, że mecz jest pod kontrolą, dominowaliśmy kondycyjnie, wpadł nawet strzał typu kartofel na 4:2 i wystarczyło dowieźć mecz do końca. Niestety zabrakło nam zimnej krwi, przeciwnicy podostrzyli i zaczęli grać bardzo fizycznie (a trzeba zaznaczyć, że kilogramów na boisku mieli zdecydowanie więcej, więc pojedynki bark w bark bardziej nas męczyły). No i końcówka naprawdę była obroną Częstochowy, znaczy bramki Antona, co gorsza tym razem nieskuteczną. Wynik - sprawiedliwe 4:4.
Ewidentnie 2 pierwsze mecze pokazują, że poziom ligi jest adekwatny. Według mnie jest nawet lepiej niż średnio. Co prawda póki co są drobne problemy z zebraniem składu, ale nieoceniona jest tu pomoc Antona, który gra w jakichś sześciu drużynach tej ligi, i dzięki szerokim znajomościom zapewnia nam wsparcie. I tak w uniwersum Szybkiego S***a pojawił się wszechstronny pomocnik Anas i silny obrońca Ivan. Co więcej na ostatnim meczu pojawił się też Medyn bez buta ortopedycznego! Latające tu i ówdzie jaskółki nadziei zaćwierkały, że będzie wracał w połowie sezonu co może, kto wie, pozwoli nawet włączyć nam się w walkę o podium?
Czas pokaże, a tymczasem życzymy spokojnych Świąt Wielkanocnych i do usłyszenia!
6 Liga 6 - Szybki Shot
Uwaga drodzy fani, spełniam groźby o częstszych publikacjach!
Najpierw spoiler - niedzielny mecz wygraliśmy. W obronie robiliśmy głupie błędy, za to w ataku byliśmy wyjątkowo nieskuteczni. Mimo to wyrwaliśmy 9-6, więc strach pomyśleć co się stanie jak każdy indywidualnie się jeszcze poprawi! Ale ja nie o tym, relacja z meczu jeszcze będzie razem z zapowiedzią kolejnego, tylko muszę znaleźć pomysł, żeby było z humorkiem śmiesznie.
Tymczasem przed państwem gwiazda ostatnich meczów - Ricardo Medinho Quaresma (do Turbokozaka!) z nominacją do bramki tygodnia za gol strzelony bezpośrednio z rzutu rożnego! Dawajcie reakcje Wow pod oryginalnym postem, musimy wygrać bo mam wynegocjowaną pizzę za udostępnienie tego na fanpage'u, więc głosujcie też z kont rodziny, znajomych i zwierząt domowych!
Właściwa akcja od 0:45, reszta niewarta uwagi :)
Miało nie być postów już w tym roku, ale nominacja do bramki kolejki nie zdarza się codziennie.
Słyszeliście o ladze na Robercika?
Szybki Shot prezentuje własną wersję tego zagrania - oto laga na Medyna! Dużo skuteczniejsza, bo przynajmniej raz zakończona bramką. Anton, niczym Wojtek Szczęsny, zagrał w tej sytuacji idealnie dokładne długie podanie, a wykończenie?. Zobaczcie sami (propozycja nr 3 z filmiku).
Głosujcie pod postem Ligi Bemowskiej emotką "trzymaj się", a Maciek wygra pizzę i może się nawet z nami podzieli!
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Skontaktuj się z firmę
Strona Internetowa
Adres
Saska Kepa