Min's Table

Min's Table

Udostępnij

05/05/2026

No to co, pierwsze tygodnie po zmianach za nami i z naszej perspektywy - jest całkiem fajnie!

Cieszymy się, że bardziej przystępnych kimbapów zjadacie po prostu więcej i mamy na to nawet całkiem mocne dowody. Może średni rachunek jest niższy niż przed wprowadzeniem nowego menu, to całościowo jecie po prostu więcej - i to jest najlepsza wiadomość.

Przypominamy też, że można zrobić tak, jak my dziś zrobiliśmy - czyli siedząc w Kimchikenie, zamówić sobie zarówno stamtąd, jak i z Minsa - kurczak wraz z kimbapem wchodzi jak złoto.

A i prace nad nowymi pozycjami oczywiście trwają, do zobaczenia!

08/04/2026

Story time!

W związku z powrotem do działania, wrócimy też trochę do dzielenia się tu przemyśleniami, przynajmniej przez jakiś czas.

Pierwsza rzecz, to może pojawić się pytanie skąd pomysł w ogóle jakiegoś remontu (którego nie widać specjalnie), zamknięcia, zmiany karty i tak dalej.

Zupełnie szczerze - trochę obecnym, niezmiennym stanem byliśmy już zmęczeni.

Ponadto, stara kuchnia w MT była już tak zużyta, że naprawdę, ale to naprawdę wymagała pilnej reanimacji.

I co istotne bardzo - MIN IS BACK!

Jeśli śledziliście naszą komunikację przed laty, to wiecie skąd powstało Min’s Onigiri (przeprowadzka Min do Polski i brak pracy), jak się z nim rozstaliśmy i skąd w ogóle Min’s Table (trochę z tego samego powodu, co Onigiri - Min lubi pracować i karmić!).

Ale też zauważyliście pewnie, bo tego nie ukrywaliśmy, że gdy w 2022 roku urodziło się nam drugie dziecko, to dzidziuś pochłonął 120% czasu i uwagi Min. Wyczekany bobas wziął priorytet nad pracę i przewartościował parę rzeczy, ale… Oczywiście czas mija i „powrót do rzeczywistości” jest nieuchronny.

Choć Min bardzo realizuje się w obecnej roli, to jednak dzidziuś poszedł w końcu do przedszkola, trochę czasu się zwalnia i zauważyła, że odeszła od swojego w końcu lokalu dość daleko.

W międzyczasie zmieniała się ekipa i doszliśmy do momentu, że Min w swoim miejscu nawet ze wszystkimi się nie znała, a Min’s Table stał się po prostu kolejną częścią „korporacji”, jaką stanowią Kimchikeny i Tonari.

Ale ta sytuacja nie satysfakcjonowała nikogo, więc znaleźliśmy optymalny timing, naprawiliśmy co się dało (wszystko) w kuchni, Min zasiadła do stworzenia nowej karty, wyszła do ekipy, stara się ją codziennie wspierać…

I tak doszliśmy do „nowego otwarcia”.

Min sama czuła, że duch MT został po drodze zatracony (a mimo tego z nami zostaliście, co uznajemy za fenomen!) i ten moment jest doskonały, by odzyskać go z powrotem. I wrócić do naprawdę wspaniałego zespołu w 100% dziewuch, które jeśli są z nami w tych cięższych momentach, to należy o nie jak najlepiej zadbać.

A zatem, witamy ponownie Min. Wracamy do karmienia zgodnie z jej wizją, pomysłem i realizacją. Czyli całkiem domowe i zwykłe, koreańskie jedzenie w przystępnej cenie.

O innych tematach, o których pod poprzednim postem wspominaliście jeszcze pogadamy.

A póki co - ogromne dzięki za mega liczne wizyty od otwarcia!! Od rana robicie więcej hałasu niż w kimczikenie obok, co jest dość surrealistyczne. I zaraz kurczaki nadrobiły, ale Wy dalej zapełniacie naszą dziurę w ścianie i raz jeszcze, ogromne za to podziękowania.

10/03/2026

Acha, post na Min’s Table.

Czyli coś się dzieje.

I do tego taki tekst na fotce… Bait? Czy nie bait?

Zapraszam do lektury, kochani.



Niewielu zauważyło, że nasza obecna karta istnieje w tej formie od… 2 LAT. Wydaje się, że sesję z Min przy oknie robiliśmy wczoraj, to było mrugnięcie okiem.

Co jest wręcz nieprawdopodobne - do dziś nie brakuje Was, Gości, którzy odwiedzają nas licznie, a w weekendy potraficie ustawić się nawet w kolejce… Do tego samego, od dwóch lat.

Bardzo, baaardzo Wam za to dziękujemy.

Samo MT ma już z kolei lat… SIEDEM, a to w tym gastroświatku pełnym dziwnych trendów i mikromód, za którymi nie nadążamy, szmat czasu.

I powiemy Wam, że zajęci naszymi pozostałymi lokalami - to już trzy Kimchikeny oraz dwa Tonari - to Min’s Table chcieliśmy odłożyć trochę na bok albo nawet wsadzić do śpiulkolotu.

Nie widzicie, ale sam lokal już ledwo się trzyma, szczególnie na zapleczu wymaga gruntownego odświeżenia/remontu, wymiany wyposażenia i, tak zwanego, doinwestowania.

W związku z tym pomyśleliśmy, że lepiej może zamkniemy Min’s Table, zawiesimy patelnie na ścianie i kiedyś, gdy będzie okazja, pojawi się może większa i bardziej adekwatna dla nas nieruchomość, to wrócimy z czymś nowym.

ALE.

Ale mamy wspaniałą załogę. Mamy też naprawdę liczną grupę przekochanych Gości, którzy zajadają się kuchnią Min. I dlatego… No nie mamy serca tego zrobić.

Nie możemy jednak istnieć w obecnej formie, naprawdę musimy coś pozmieniać i dodać sobie trochę siły nowościami. Stąd też ostatnie dni działania Min’s Table w obecnej formie są…

DZIŚ I JUTRO.

Serio, 10 i 11 marca - serwujemy obecne menu, już nawet niekoniecznie w całości, bo chcemy po prostu zamknąć tę kartę i to co mamy. A następnie się zamykamy.

Na szczęście/nieszczęście, to zamknięcie planowane na kilka, w porywach kilkanaście dni, gdzie musimy zrobić od nowa kuchnię, doposażyć ją i zmienić menu.

Wrócą pozycje, które kiedyś uwielbialiście i które, wybaczcie, są i dla nas radochą do jedzenia. Przystępne, smaczne, zdrowe. Zobaczycie.

Wyjedzcie dziś i jutro co mamy, a następnie… poinformujemy co dalej.

Żegnajcie na krótką chwilę. Żegnaj obecne menu.

Niedługo wracamy.

:)

Photos from Min's Table's post 03/12/2025

Bibimbap is one of the most iconic Korean comfort foods 🇰🇷.

Add gochujang and sesame oil, then mix everything well with your spoon 🥄 .
(not chopsticks 😉)

All the colors, textures and
flavors are meant to come together
in one big happy bite ❤️.

Which bibimbap .
do you love the most at Min’s Table? 🥄✨

Photos from Min's Table's post 05/11/2025

Dakgalbi is a Korean spicy stir-fried chicken dish.
It’s made with chicken marinated in gochujang (Korean red chili paste), then stir-fried with cabbage, sweet potato, rice cakes, and other veggies on a hot iron pan.

The dish started in Chuncheon, a city known as the “home of Dakgalbi.”
It’s spicy, slightly sweet, and full of bold flavors.

People cook and share it right at the table it’s a fun and social meal.
When the chicken is almost gone, rice is mixed into the leftover sauce to make Dakgalbi fried rice, everyone’s favorite part.

Dakgalbi is all about warmth, sharing, and the true taste of Korea. Spice up this cold day with someone special 💕

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Restauracja w Poznan?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Kraszewskiego 14
Poznan
60-518

Godziny Otwarcia

Wtorek 12:00 - 20:00
Środa 12:00 - 20:00
Czwartek 12:00 - 20:00
Piątek 12:00 - 20:00
Sobota 12:00 - 20:00
Niedziela 12:00 - 20:00