Skarga Tv - Media

Skarga Tv - Media

Udostępnij

28/05/2026

MIAŁA BYĆ EKOLOGIA -Jest jeden wielki bu**el !!!

System kaucyjny, który miał być wielkim krokiem w stronę ochrony środowiska, w rzeczywistości obnaża kolejny absurd współczesnej ekologii. Zamiast usprawniać odzyskiwanie surowców, tworzy nowy, trudny do opanowania chaos.

Na nagraniu, mimo że nie powstało w Polsce, widać punkt, do którego trafiają odpady z automatów kaucyjnych, puszki aluminiowe są wymieszane w jednym worku razem z plastikowymi butelkami. Zamiast czystego, posortowanego surowca, powstaje jedna wielka masa. Aluminium, które dotychczas trafiało bezpośrednio na złom i było przetworzone w prosty, efektywny sposób, teraz musi być ponownie, mozolnie oddzielane od plastiku. Cały ten proces generuje dodatkowe koszty, energię i pracę, co całkowicie przeczy idei sprawnej segregacji.

Wprowadzenie tych przepisów uderzyło też w dotychczasowy, naturalnie działający rynek.
Dawniej puszki były zbierane i oddawane bezpośrednio do skupów złomu przez osoby, które dorabiały sobie w ten sposób, oczyszczając przy tym rowy, lasy i skwery. Obecnie system kaucyjny w teorii motywuje do sprzątania butelek i puszek w miejscach publicznych ze względu na zwrotne 50 groszy, co jest jedynym zauważalnym plusem, na ulicach rzeczywiście bywa czystej. Jednak na poziomie globalnym, patrząc na wysypiska i centra logistyczne, sytuacja uległa pogorszeniu.

System, zamiast ułatwiać życie, zmusił ludzi do płacenia wyższych cen w sklepach za opakowania, które ostatecznie lądują w jednym worze i wymagają ponownego sortowania. Ekologia w tym ,,Unijnym" wydaniu stała się w krajach członkowskich sztuką dla sztuki, generującą bałagan tam, gdzie wcześniej sprawa była prosta.

_______
źródło: Góral w trasie
RDS

12/05/2026

SKANDALICZNY PRZEBIEG INTERWENCJI W KATOWICACH - Ochroniarz użył siły wobec postronnej osoby !!!

Na Dworca PKP w Katowicach doszło do groźnego zdarzenia z udziałem pracowników ochrony. Nagranie, które obiegło sieć, pokazuje interwencję wobec rzekomo nietrzeźwego mężczyzny, który zakłócał spokój. Niestety w trakcie działań ucierpiała także osoba trzecia, która nie zachowywała się agresywnie.

W pewnym momencie jeden z ochroniarzy, ubrany w żółtą kamizelkę z napisem „Ochrona Dworca”, gwałtownie popchnął mężczyznę próbującego interweniować w sprawie zatrzymanego. Siła pchnięcia była na tyle duża, że człowiek ten stracił równowagę i upadł bezpośrednio na twardą posadzkę dworca. To skrajnie niebezpieczna sytuacja, w której o tragedię nietrudno – uderzenie głową o betonowy grunt mogło skończyć się poważnym urazem lub nawet śmiercią.

Nasza redakcja podjęła próbę wyjaśnienia tej sprawy u wszystkich zaangażowanych stron. Chcieliśmy dowiedzieć się, jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec agresywnego pracownika. Niestety, zarówno firma ochroniarska odpowiedzialna za bezpieczeństwo na dworcu, jak i rzecznik policji, konsekwentnie unikają kontaktu. Mimo wielokrotnych prób połączenia, nikt nie odbierał telefonów, co tylko potęguje wrażenie, że sprawę próbuje się wyciszyć.

Jedyną formacją, która nie unikała trudnych pytań i udzieliła nam szczegółowych wyjaśnień, jest Straż Ochrony Kolei. Sokiści dokładnie wytłumaczyli przebieg zajścia i stanowczo podkreślili, że ich funkcjonariusze nie brali udziału w tym incydencie. Przedstawiciele SOK nie kryją irytacji faktem, że opinia publiczna nagminnie myli ich z prywatnymi firmami ochroniarskimi. To ważne rozróżnienie – prywatna ochrona ma znacznie mniejsze uprawnienia i w tej sytuacji ewidentnie je przekroczyła, rzucając postronną osobą o ziemię.

Całe zajście zakończyło się przekazaniem mężczyzny patrolowi policji. Jednak brutalność ochrony wobec osoby, która jedynie chciała wyjaśnić sytuację, została zarejestrowana na nagraniu i nie pozostawia złudzeń co do braku profesjonalizmu tej ekipy.

_________
RDS

10/05/2026

POLOWANIE POLICJI NA MATKĘ Z DZIECKIEM - Gdzie kończą się uprawnienia policji? !!!

Zdarzenie miało miejsce w Olsztynie jakiś czas temu, jednak kobieta osaczona we własnym mieszkaniu z kilkuletnią córeczką dopiero teraz zdecydowała się na publikację materiału. Z relacji mundurowych wynika, że powodem wizyty było zgłoszenie dotyczące niestosowania się do wyroku sądu rodzinnego. Nie będziemy się odnosić do powodu interwencji, bo sama przyczyna podjęcia czynności schodzi tu na dalszy plan wobec sposobu ich przeprowadzenia.

Gdy kobieta kwestionuje zasadność interwencji i próbuje zamknąć drzwi do własnego mieszkania, jeden z policjantów blokuje je nogą. Sytuacja eskaluje na progu lokalu w obecności i na oczach wystraszonego małego dziecka, które z racji wieku, nie wie co się dzieje. Matka, nie mając z kim zostawić córki, próbuje odizolować ją od stresującego zdarzenia, odsyłając do drugiego pokoju i proponując założenie słuchawek. Jednocześnie wielokrotnie prosi funkcjonariuszy o odsunięcie się i zabranie nogi z progu, argumentując to pogarszającym się stanem zdrowia ze względu na stres oraz dobrem dziecka. Policjanci ignorują te prośby, stanowczo domagając się podania danych osobowych łamiąc przy tym szereg przepisów, chociażby dobro dziecka.

Analizując ten przypadek od strony prawnej, należy wyraźnie oddzielić prawo policji do legitymowania od fizycznej ingerencji w przestrzeń prywatną obywatela. Odmowa podania danych tożsamości stanowi wykroczenie z artykułu 65 Kodeksu wykroczeń. Fakt ten nie uprawnia jednak funkcjonariuszy do siłowego blokowania drzwi. Artykuł 50 Konstytucji RP gwarantuje nienaruszalność mieszkania, a wejście do niego lub naruszenie tej przestrzeni bez zgody właściciela i bez nakazu przeszukania jest możliwe tylko w sytuacjach niecierpiących zwłoki – na przykład przy bezpośrednim zagrożeniu życia, zdrowia lub podczas pościgu za sprawcą przestępstwa.

Zwykłe legitymowanie w sprawach z zakresu prawa rodzinnego nie spełnia żadnej z tych przesłanek. Wstawienie nogi w drzwi to forma użycia siły i fizycznego przymusu, która w tych okolicznościach nie znajduje oparcia w przepisach. Z punktu widzenia prawa, takie działanie wyczerpuje znamiona przekroczenia uprawnień służbowych, ujętego w artykule 231 Kodeksu karnego, a także naruszenia miru domowego z artykułu 193 Kodeksu karnego. Funkcjonariusze napotykający na opór przy legitymowaniu powinni poinformować o konsekwencjach prawnych i skierować sprawę do sądu, zamiast stosować rozwiązania siłowe na progu prywatnego mieszkania. Opieranie interwencji na błędach proceduralnych daje w takich sytuacjach mocne podstawy do podważenia legalności działań policji.

_______
RDS

Chcesz aby twoja osoba publiczna była na górze listy Osoba Publiczna w Opole?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Strona Internetowa

Adres


Opole