Strefa Alergii

Strefa Alergii

Udostępnij

08/07/2026

👉Czy wiecie, że ponad 30% kosmetyków do skóry atopowej zawiera składniki, których nie powinno tam być❓
🤔Jak zatem dokonać właściwego wyboru?
🟠Na naszym portalu znajdziecie całą listę praktycznych wskazówek, które zebrała dla Was dr n. med. Aleksandra Wieczorek-Kawka z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM.

Z artykułu dowiecie się m.in.:
❌ jakie nawyki powinny zniknąć z codziennej rutyny pielęgnacyjnej,
🧐 na co zwracać uwagę w składach emolientów i innych produktów do skóry atopowej,
👶 co szkodzi delikatnej skórze dzieci z AZS (na „czarnej liście” są np. popularne mokre chusteczki!).

Mamo, dlaczego ja nie mogę? Czyli jak rozmawiać z dzieckiem o alergii – Strefa Alergii 07/07/2026

🎂🍨Urodziny w przedszkolu, wyjście na lody, rodzinny grill... I znów padają słowa: „tobie nie wolno”?
❌Przy alergii pokarmowej trudno uniknąć ograniczeń. Jednak można pracować nad sposobem komunikacji. Warto pamiętać, że przestrzeganie diety to ogromne wyzwanie emocjonalne, szczególnie dla najmłodszych.
👇Jeśli nie wiecie, jak rozmawiać z dzieckiem, by zrozumiało powagę sytuacji, ale nie miało poczucia inności czy straty i nie budowało w sobie lęku, koniecznie przeczytajcie ten artykuł.
💬Znajdziecie w nim mnóstwo praktycznych wskazówek od psychologa.

Natalia Sak - psycholog i terapeuta dziecięcy

Mamo, dlaczego ja nie mogę? Czyli jak rozmawiać z dzieckiem o alergii – Strefa Alergii To, w jaki sposób dorośli rozmawiają z dzieckiem o alergii, ma ogromne znaczenie nie tylko dla jego bezpieczeństwa, ale również samooceny, relacji z jedzeniem oraz zdrowia psychicznego.

03/07/2026

❌Biorezonans to oszustwo.
🔍Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska wzięła pod lupę „badania”, którymi chwalą się gabinety medycyny alternatywnej.
👇Oto, jak pseudonaukowe analizy stają się źródłem powielanych bezkrytycznie mitów.

Warianty mitu o biorezonansie

Pierwszy wariant: „biorezonans wykrywa alergie lepiej niż klasyczne testy, bo widzi te ukryte". W rzeczywistości badanie Koflera z 1996 roku wykazało, że zgodność biorezonansu z klasyczną diagnostyką alergologiczną wynosi 22 procent, czyli aparat zdaje się losować odpowiedzi [150]. Klasyczne testy skórne i oznaczenia IgE specyficznych mają zazwyczaj udokumentowaną czułość i swoistość powyżej 80 procent dla większości alergenów. Biorezonans nie ma żadnej zmierzonej i potwierdzonej czułości ani swoistości, bo nikt nie potrafił udowodnić, że w ogóle coś diagnozuje.

Drugi wariant: „Biorezonans odczula z alergii”. W ogłoszeniach polskich gabinetów to dzisiaj najczęściej sprzedawana usługa: „odczulanie BICOM-em", „odczulanie biorezonansem MORA", „skuteczna alternatywa dla odczulania igłami". Pacjent ma przyjść na 5–15 sesji po 150–300 zł, urządzenie ma „odwrócić częstotliwość alergenu", pyłku traw, roztoczy, sierści kota, mleka, glutenu, i alergia ma ustąpić trwale. Czego się nie dowiemy w gabinecie? Że dla tej procedury wykonano dwa porządne badania kontrolowane i oba dały wynik negatywny.

Kofler i współpracownicy zbadali 74 osoby z pyłkowicą leczone biorezonansem: powtórne testy rynomanometryczne (badanie czynnościowe nosa, którego wynik zależy od obecności obrzęku śluzówki) i prowokacja donosowa nie wykazały żadnej przewagi nad placebo, a sami autorzy stwierdzili wprost, że biorezonans nie nadaje się do leczenia pyłkowicy [150].

Schöni i współpracownicy w randomizowanym, podwójnie zaślepionym badaniu z grupą pozorowaną przebadali 36 dzieci z atopowym zapaleniem skóry (AZS): zmiany skórne ustąpiły zarówno w grupie biorezonansu, jak i w grupie kontrolnej, a różnica między grupami nie była istotna statystycznie [149].

Austriacki instytut oceny technologii medycznych podsumował w 2009 roku oba badania w przeglądzie systematycznym: dowody przeciwko skuteczności biorezonansu w alergii są umiarkowanej siły, a poprawa obserwowana w gabinetach to efekt placebo — szczególnie silny u dzieci z AZS [148].

Europejska Akademia Alergologii i Immunologii Klinicznej (EAACI), do której należy większość alergologów akademickich w Unii Europejskiej, w wytycznych dotyczących alergii pokarmowej z 2014 roku wymienia biorezonans z imienia i pisze, że jest to metoda niezwalidowana, której nie wolno zalecać, a jej stosowanie powinno być zniechęcane [153].

Trzeci wariant: „BICOM ma badania kliniczne, więc to nie pseudonauka". Owszem, BICOM ma jedno badanie sponsorowane przez producenta (DRKS00024523), single-arm, bez grupy kontrolnej, bez zaślepienia, nieopublikowane w recenzowanym czasopiśmie [151]. To nie jest „badanie kliniczne" w sensie, w jakim za badanie kliniczne uznaje się porównawcze, zaślepione próby z grupą placebo. W metodologii badań klinicznych taki układ wyklucza wnioskowanie o skuteczności, bo nie odróżnia działania interwencji od efektu placebo. Wniosek? Mówimy o zerowej wartości dowodowej tego badania klinicznego BICOM-u.

Pozostałe „badania" reklamowane przez polskich dystrybutorów to ulotki marketingowe, broszury producenta, materiały konferencyjne lub publikacje w czasopismach medycyny komplementarnej, a nie w czasopismach alergologicznych głównego nurtu, pulmonologicznych czy pediatrycznych [138].

Czwarty wariant: „biorezonans wykrywa pasożyty, których klasyczne badania nie widzą". W rzetelnej parazytologii diagnostyka pasożytnicza opiera się na badaniu kału, krwi oraz czasem na PCR lub serologii dla konkretnych pasożytów (np. Toxoplasma, Giardia, tasiemce). Każda z tych metod ma znaną czułość i swoistość, a wynik dodatni ma konkretne potwierdzenie (j**o, cysta, DNA, przeciwciało). Biorezonans nie wykrywa żadnej z tych rzeczywistych struktur; twierdzi, że wykrywa „częstotliwość pasożyta", co nie jest zdefiniowane w żadnym podręczniku parazytologii. „Wykrywanie pasożytów" biorezonansem prowadzi najczęściej do nieuzasadnionej terapii odpasożytniczej (zioła, „odrobaczacze") u osób, które żadnych pasożytów nie mają, i to jest realne ryzyko, bo niektóre z tych preparatów są toksyczne.

Piąty wariant: „BICOM pomaga rzucić palenie, jest na to badanie". To akurat jedyny wariant, który ma za sobą pojedyncze pozytywne badanie (Pihtili 2014, Forschende Komplementärmedizin, 28,6% vs 16,1% abstynencji po roku) [135]. Trzeba jednak pamiętać o trzech rzeczach. Po pierwsze, badanie nigdy nie zostało niezależnie powtórzone, a w medycynie pojedyncze badanie nie ustala terapii. Po drugie, znacznie skuteczniejsze i wielokrotnie potwierdzone metody rzucania palenia to nikotynowa terapia zastępcza, wareniklina i krótkie interwencje lekarskie; te metody dają wskaźniki abstynencji rzędu 25–35 procent przy znacznie niższych kosztach. Po trzecie, jeśli ktoś rzuca palenie dzięki biorezonansowi, to prawdopodobnie najważniejszą rolę gra silna motywacja oraz fakt, że terapia wymaga regularnych wizyt i konkretnej decyzji; czynniki, które działałyby równie dobrze przy każdej innej formie kontaktu z terapeutą. Sama Pihtili pisze w dyskusji, że potrzebne są dalsze badania, by ustalić, czy chodzi o działanie samego aparatu, czy o efekt placebo i zaangażowanie pacjenta.

Szósty wariant: „biorezonans usuwa toksyny, metale ciężkie i »obciążenia« organizmu". Sygnał elektromagnetyczny o mocy mikrowatów wysłany przez elektrody do dłoni nie ma żadnej znanej fizycznej drogi, by usunąć z wątroby ołów, kadm czy rtęć. Gdyby działał, kardiolodzy używaliby go zamiast EDTA do chelatacji u pacjentów z zatruciem metalami. Klasyczna toksykologia rozpoznaje zatrucie metalami ciężkimi na podstawie konkretnych pomiarów (poziom we krwi, w moczu, we włosach, wykonanych w atestowanym laboratorium toksykologicznym), a leczy je farmakologicznie w warunkach szpitalnych, bo to są stany potencjalnie poważne.

Piśmiennictwo będzie podane w naszej książce.

Chcesz aby twoja praktyka była na górze listy Klinika w Lublin?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Kategoria

Strona Internetowa

Adres


Ulica Nałęczowska 14
Lublin
20-701