Opera Rara
01/03/2025
Tomasz Domagała / DOMAGAŁAsięKULTURY dzieli się bardzo wnikliwą i refleksyjną relacją z pięknego — ostatniego — koncertu lutowej odsłony festiwalu Opera Rara.
OPERA RARA KRAKÓW // Matthias Goerne / Bernadette Bartos
Ostatnim wydarzeniem festiwalu Opera Rara był koncert pieśni Schumanna „Dichterliebe” połączony z utworami Johannesa Brahmsa w wykonaniu Matthiasa Goerne, światowej sławy barytona z mojego ukochanego Weimaru. Gdy koncert się zaczął, pomyślałem, jaka to szkoda, że nie wyświetla się tekstów pieśni (autorstwa głównie Heinricha Heinego), mogłyby przecież poszerzyć horyzont naszego postrzegania. Ale już po kilku minutach, nie miało to znaczenia, Goerne bowiem przy pomocy swego talentu oraz pięknego aksamitnego głosu całkowicie zapanował nad wielką przestrzenią Teatru im. Juliusza Słowackiego. Wystarczyło zamknąć oczy i poddać się muzyce, a romantyczne światy zaklęte w utworach Schumana, Brahmsa czy Heinego, natychmiast materializowały się w wyobraźni słuchacza, przenosząc go w jakieś metafizyczne rejony.
Celowo nie piszę widza, bo oglądać pozornie nie było co, gdy się jednak na chwilę otworzyło oczy, żeby spojrzeć na scenę, można było zauważyć na przykład, jak muzyka poruszała ciałem artysty. Z jednej strony je prowadziła, miotała nim, dawała mu kinetyczne impulsy, z drugiej była przez Goerne ciągle powstrzymywana i kontrolowana, jakby ten znakomity śpiewak toczył jakąś niewidzialną walkę z materią, z którą się mierzył. Uwagę zwracała też postawa pianistki Bernadette Bartos, będącej kimś na kształt akuszerki, ciągle gotowej na to, co może się stać w czasie cudu narodzin. Jej postawa zresztą pięknie ilustrowała esencję takich koncertów a więc uważność artystki na partnera i na odwrót, będącą podstawą tego, co w koncercie najważniejsze, czyli rozmowy instrumentu z głosem, muzyki z jej wykonawcą, człowieka z człowiekiem. Piękny występ!
Gdy się skończyło, mój sąsiad w loży, znakomity aktor Jan Peszek, pokusił się o krótkie podsumowanie tego, czego byliśmy świadkami: „jak mało potrzeba, żeby widza zachwycić” (cytuję z pamięci). Nic dodać, nic ująć. Oczywiście rozumiem też tych, którzy w poniedziałek w Słowaku oczekiwali czegoś więcej i wyszli zawiedzeni, koncert jednak rządzi się swoimi prawami. W mojej zresztą opinii nie był to koncert zwyczajny, ale żeby to zauważyć i docenić, trzeba się było na niego tak po ludzku otworzyć, a to już kwestia nie zawsze od człowieka zależna, podstawą jej bowiem jest nasza kondycja (samopoczucie danego dnia, poziom skupienia czy wejście w kontakt z dziełem). Następnym razem na pewno się uda, bo obcowanie ze sztuką to proces nieskończony, falujący, o różnym stopniu natężenia. I sprawiedliwy: jeśli nie dziś, to na pewno jutro pojawi się magia!
Zdj. Michał Ramus
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Skontaktuj się z firmę
Telefon
Strona Internetowa
Adres
Ulica Kopernika 19
Kraków
31-501
Godziny Otwarcia
| Poniedziałek | 08:30 - 16:30 |
| Wtorek | 08:30 - 16:30 |
| Środa | 08:30 - 16:30 |
| Czwartek | 08:30 - 16:30 |
| Piątek | 08:30 - 16:30 |