Meroway Adventure Nepal
29 maja to wyjątkowa data w historii gór. To właśnie tego dnia, w 1953 roku, Sir Edmund Hillary i Tenzing Norgay jako pierwsi ludzie stanęli na szczycie Everestu. Na pamiątkę tego wydarzenia każdego roku obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Everestu.
Dla nas tegoroczny 29 maja okazał się wyjątkowy również z innego powodu.
Byliśmy jednocześnie w obu bazach pod Everestem 🔥🙏🎊
Ola, Furdeni i Bogusław startowali z Everest Base Camp od strony Nepalu, biorąc udział w Everest Marathon. O tym wyjątkowym przeżyciu opowiemy już wkrótce.
W tym samym czasie nasza grupa podróżująca przez Tybet z Nimą i Tashim stanęła w Everest Base Camp od strony północnej.🙏🎊
Tybetańska baza pod Everestem różni się od tej nepalskiej niemal pod każdym względem. Nie prowadzi do niej wielodniowy trekking przez doliny Khumbu. Zamiast tego jest bezkres płaskowyżu tybetańskiego, surowa przestrzeń i monumentalna północna ściana Everestu, która wyrasta nagle nad horyzontem.
Dwie bazy. Dwie drogi. Dwie perspektywy. Ta sama góra.
I chyba trudno wyobrazić sobie bardziej symboliczny sposób na uczczenie dnia, który na zawsze zapisał się w historii Himalajów 😃
Czujemy przede wszystkim wdzięczność za możliwość bycia w tych miejscach. Za ludzi, z którymi możemy dzielić tę drogę. I za góry, które niezmiennie przypominają nam, jak mali jesteśmy wobec ich historii. 🙏
25/05/2026
Po kilku dniach podróży przez Tybet grupa prowadzona przez Nimę i Tashi'ego dotarła do jednego z najważniejszych momentów całej wyprawy - rozpoczęcia Kory wokół Kailash.🙌
Kailash od tysięcy lat pozostaje jedną z najświętszych gór świata, miejscem ważnym dla buddystów, hinduistów, wyznawców religii Bon i dżinizmu. To również jedna z bardzo niewielu wielkich gór, których człowiek świadomie nie próbuje zdobywać. Nie prowadzą na nią wyprawy, nie rozstawia flag, Kailash pozostaje nietknięta - jakby od zawsze istniała wokół niej cicha zgoda, że są miejsca, wobec których należy zachować bezwzględną pokorę.
Kora wokół Kailash ma około 52 kilometrów i prowadzi przez surowy, wysokogórski teren Tybetu. Bardzo szybko staje się jasne, że nie chodzi tutaj o dystans, trekking czy sportowy wynik. Dla wielu ludzi to droga bardzo symboliczna, ważna pielgrzymka, czas wyciszenia i konfrontacji z samym sobą w miejscu, gdzie człowiek nagle uświadamia sobie, jak mały jest wobec przestrzeni, natury i czasu.
Pierwszy dzień Kory prowadzi przez szerokie doliny Tybetu, Kailash raz pojawia się blisko, a chwilę później znów znika za zboczami i chmurami. Nie dominuje tej przestrzeni w oczywisty sposób, raczej powoli zaznacza swoją obecność. I może właśnie dlatego działa tak mocno.
Są góry, które imponują wysokością, trudnością czy historią wejś a są też takie, przy których człowiek instynktownie zaczyna mówić ciszej. Kailash bardzo często należy właśnie do tych drugich.
A jeśli Tybet i Kailash są również gdzieś w Twojej głowie od dawna - jesienią wracamy tam ponownie, a kolejne wyprawy planujemy także na 2027 rok.
22/05/2026
Trochę śmieszek, ale jednak coś w tym jest. 😄
20 maja na szczycie Island Peak (6189 m/ 6165 m) stanęła Ola razem z Furdenim. Tego dnia na wierzchołku Island było… 8 osób.
Bez kolejek, bez korków na linie, bez przepychania się.
Bez napięcia i wyścigu.
Dla porównania - tego samego dnia na szczycie (8848,86 m ) stanęły 274 osoby. Był to historyczny rekord wejść jednego dnia od strony nepalskiej. Dzisiaj jednak nie o Evereście.
Dzisiaj o Oli. 💙
O determinacji.
O świetnym przygotowaniu.
O konsekwencji i cierpliwości w budowaniu własnej himalajskiej drogi.
Ola jest z nami już na czwartej wyprawie 🙏 i to właśnie takie podejście - krok po kroku, bez drogi na skróty, z pokorą do gór, ale też ogromnym hartem ducha, dyscypliną i umiejętnością mądrego słuchania swojego organizmu - daje później naprawdę piękne efekty. Ogromne gratulacje dla Oli i Furdeniego za wejście na szczyt! 👏
Ale… to jeszcze nie koniec tej historii.
Za kilka dni Ola stanie na starcie Everest Base Camp Marathon. Tak - po wejściu na Island Peak. 🔥
I jeszcze jedna rzecz, z której bardzo się cieszymy - tej wiosny byliśmy na Island Peak trzy razy. Każda wyprawa była zupełnie inna i każda miała swoją historię.
Każda zakończyła się wejściem zespołu na szczyt 🔥🎊 100% summit. Ale przede wszystkim - 100% pięknych, mądrych i bezpiecznych górskich historii. Dziękujemy!
Jeśli marzy Ci się pierwszy sześciotysięcznik w Himalajach i chcesz zrobić to w spokojnym, dobrze przygotowanym stylu pod okiem profesjonalistów- zapraszamy na nasze wyprawy na Island Peak, kolejny meldunek na szcycie planujemy tej jesieni 😀
#6189 #6165
16/05/2026
Są wyprawy, które kończą się wraz z powrotem do domu i są takie, które zostają w człowieku na długo 🤩
Mera Peak + Ampu Laptsa to jedna z najbardziej kompletnych i wyjątkowych tras w Himalajach - połączenie zdobycia najwyższego trekkingowego szczytu Nepalu (6476 m/6470 m) z przejściem technicznej, dzikiej i niezwykle widowiskowej przełęczy Ampu Laptsa (5845 m) 🔥
To podróż przez lasy rododendronowe, odludną dolinę Hinku, lodowce, obozy wysokie i krajobrazy, które z każdym dniem stają się coraz bardziej surowe i spektakularne. To również wyprawa dla osób, które chcą czegoś więcej niż klasyczny trekking:
➡️ wysokości blisko 6500 m
➡️ elementów alpinizmu
➡️ pracy na rakach i linach
➡️ prawdziwego ducha himalajskiej ekspedycji
A wszystko to w otoczeniu panoramy najwyższych gór świata. I nie, zdecydowanie nie jest to łatwa wyprawa
Ale właśnie dlatego daje tak ogromną satysfakcję ☺️
Jesień 2026, wiosna 2027 🇳🇵 Zapraszamy!
[email protected]
Nie będziemy dziś pisać o sobie, zostawimy tylko kilka słów od Tomka, który wrócił kilka dni temu z wyprawy na Mera Peak z nami 🙏😊
To nie była przypadkowa decyzja. ❤️
„Wcześniej porównałem ofertę kilku polskich agencji na Mera Peak, a dodatkowo śledziłem ich działania podczas bardzo trudnego sezonu jesiennego, gdy wejścia na szczyt były rzadkością. Meroway świetnie poradzili sobie w tej sytuacji, dostosowując trasę do prognoz pogody i skutecznie prowadząc swoich klientów na szczyt. To utwierdziło mnie w wyborze tej agencji.
Niedawno sam wszedłem z nimi na Mera Peak. Na szczycie stanęło całe 9-osobowe zespołu, co nie jest standardem i pokazuje poziom przygotowania całej wyprawy.
Najbardziej doceniam:
➡️ profesjonalną organizację i wsparcie,
➡️ świetny program aklimatyzacji,
➡️ znakomitych przewodników, Sherpów i tragarzy,
➡️ elastyczność i szybkie reagowanie na warunki,
➡️ atmosferę i ogromne zaangażowanie całego zespołu.
Bardzo polecam tę agencję i już nie mogę doczekać się kolejnej wyprawy z nimi.”
Dziękujemy Tomkowi i całemu zespołowi, z takim konie można krasc 🙃
✅️ [email protected]
Click here to claim your Sponsored Listing.
Category
Contact the business
Telephone
Website
Address
Maligaun 05 Ganeshthan
Kathmandu
Opening Hours
| Monday | 06:00 - 03:00 |
| Tuesday | 06:00 - 03:00 |
| Wednesday | 06:00 - 03:00 |
| Thursday | 06:00 - 03:00 |
| Friday | 06:00 - 03:00 |
| Saturday | 06:00 - 23:00 |
| Sunday | 09:00 - 23:00 |