Psychodynamicznie
05/02/2025
Większość z nas potrafi być życzliwa wobec innych, jednak bycie życzliwym w stosunku do samych siebie bywa często znacznie trudniejsze.
Życzliwość dla siebie to małe gesty, które dają nam przestrzeń do bycia – bez ocen, presji i pośpiechu. To zaproszenie do wsłuchania się w siebie, z intencją prawdziwego usłyszenia.
Poświęcenie czasu na zrozumienie, co w nas się dzieje, to jeden z najcenniejszych prezentów, jakie możemy sobie podarować. Czasem to właśnie ten moment zatrzymania prowadzi nas do zmiany – gdy poczujemy gotowość, by zrobić coś inaczej.
Uważność́ na siebie, na swoje uczucia i stany wewnętrzne, to zasób, który pozwala nam świadomie kierować́ swoim życiem umożliwiając nam rozpoznawanie kiedy jest czas na rozwój i ruch, a kiedy na odpoczynek i integrację zdobytej wiedzy i umiejętności.
23/01/2025
Gniew to emocja, którą każdy z nas przeżywa na swój sposób. Może objawiać się płaczem, krzykiem, wycofaniem… a wszystko to często wynika z naszych doświadczeń i wzorców wyniesionych z domu rodzinnego.
Są rodziny, w których emocje wyrażane są swobodnie, czasem bez refleksji nad konsekwencjami. W innych – gniew czy złość bywają tematem tabu. Te różnice, połączone z naszymi biologicznymi predyspozycjami, kształtują sposób, w jaki odczuwamy i wyrażamy gniew.
Złość często pojawia się w reakcji na niesprawiedliwość, naruszenie granic czy niezaspokojenie potrzeb. Sama w sobie nie jest destrukcyjna – destrukcyjny może być sposób, w jaki ją wyrażamy.
Nieumiejętne radzenie sobie z gniewem niszczy nasze ciało, relacje i psychikę. Kluczem jest refleksja nad tym, co nas złości i jak możemy wyrażać to w sposób konstruktywny. Bo gniew nie musi ranić – może być impulsem do zmiany i ochrony tego, co dla nas ważne.
07/11/2023
Miałam ogromną przyjemność porozmawiać z dr Katarzyną Bąkowicz o dezinformacji z perspektywy psychologicznej. Zapraszam serdecznie!
#10 Konteksty – jak dezinformacja ma się do psychologii? Rozmowa z Pauliną Wojkiewicz Pewne nasze cechy psychologiczne mogą powodować, że jesteśmy mniej lub bardziej podatni na dezinformację. Od tego już krok, żeby być dezinformatorami. Czy mo...
25/04/2023
💔💔💔
Być może spośród wszystkich wniosków z badania ten jest najbardziej przerażający: młodzi w końcu się połapali, że na nas, dorosłych, po prostu nie można liczyć.
Ponad 18 proc. nastolatków planowało samobójstwo. A więc w standardowej, 25-osobowej klasie ma to „na koncie” pięcioro uczniów. Tak wynika z raportu „Młode głowy. Otwarcie o zdrowiu psychicznym”, zrealizowanego na zlecenie fundacji Martyny Wojciechowskiej UNAWEZA. Większość badanych to 13–14-latki.
Właściwie wraz z każdą publikacją dotyczącą stanu psychicznego młodych ludzi czytelnik coraz bardziej osuwa się z krzesła. Raport opublikowany w ostatnich godzinach alarmuje m.in. o tym, że ponad 43 proc. nastolatków objada się lub głodzi (!). 37 proc. ma problemy ze snem. Co drugi pytany wyznaje, że nie ufa innym osobom. Żadnym.
Nie mniejsze dreszcze wywołują deklaracje o dostępności wsparcia, a raczej jego braku. Połowa pytanych w trudnych chwila szuka pomocy u rodziców, ale aż co dziesiąty czuje się przez nich niekochany. Cytowane przykłady komunikatów padających od matek i ojców pozbawiają chęci do życia od samego czytania: „Nigdy nie chciałam mieć takiego dziecka. Wstydzę się ciebie. Zacznij wyglądać normalnie, wtedy wyjdziemy razem do sklepu”. „Rzygać mi się chce, jak na ciebie patrzę. Psujesz całe szczęście w rodzinie”. „Jesteś moim największym błędem”.
Mimo że w szkołach 90 proc. uczniów przyjmuje psycholog, 70 proc. pytanych nigdy nie korzystało z tej pomocy. 85 proc. mówi, że... nie miało takiej potrzeby. 8 proc. – że nie wierzy, by takie spotkanie mogło im pomóc, 6 proc. boi się, że psycholog nie dotrzymałby tajemnicy. 43 proc. nie wierzy, że nauczycielom zależy na ich przyszłości.
Być może spośród wszystkich wniosków z badania ten jest najbardziej przerażający – młodzi w końcu się połapali, że na nas, dorosłych, po prostu nie można liczyć. Autorzy raportu odwołują się m.in. do wypalenia rodzicielskiego, które w Polsce w porównaniu z innymi krajami osiąga najwyższe wskaźniki (w „Polityce” pisaliśmy na ten temat kilkakrotnie). Być może z tym właśnie przychodzi pora wreszcie się zmierzyć – że dopóki nie zaczniemy poważnie traktować własnych problemów, dylematów etycznych i kondycji psychicznej, to choćbyśmy z dumą wydali góry złota na programy wsparcia psychologicznego w szkołach itd., nie wyświadczymy naszym dzieciom i podopiecznym pomocy. Oni najwyraźniej już to wiedzą.
Joanna Cieśla, Nie chcą żyć, nie ufają dorosłym. Polityka, link w komentarzu
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.