Natea Design

Natea Design

Udostępnij

14/01/2026

Projekt strony www to system naczyń połączonych.

Jakiś czas temu zapytałam w ankiecie kogo byś szukał/a gdybyś potrzebował/a strony internetowej. Większość odpowiedzi padła, że projektanta UX/UI, po tym - programisty. Aczkolwiek tutaj nakładam wielkie okulary filtrujące na bańkę - do której doszedł post ;)

W komentarzach pojawiły się dodatkowe odpowiedzi - jedni na początku wolą zaprojektować/stworzyć stronę sami i po tym skonsultować z projektantem i sprzedawcą, drudzy poszukaliby osoby od SEO, inni z kolei osoby od sprzedaży i marketingu.

W rzeczywistości jest różnie i w zależności kto, jaką ma wiedzę, przekonania, kontakty, doradców - podejmuje decyzję, co na dany moment jest dla niego ważne i w jaki sposób podejść do tematu strony.

Każda z tych opcji ma swoje plusy i minusy, specjalista w jednej dziedzinie niekoniecznie jest dobry w drugiej - i to później może odbić się czkawką w praktyce na działającej już stronie. Projekt może być piękny wizualnie, ale za to czas ładowania strony jest zbyt długi. Strona może śmigać pod względem technicznym, ale za to wizualnie nie wiadomo na czym zatrzymać oczy. Strona może mieć ciekawy układ i funkcje, tylko treści mogą nie być zrozumiałe.

Podzielę się swoją niedawną refleksją i obserwacjami.

W zależności od tego, kto jakie ma doświadczenia, niektórzy patrzą bardzo wąskotorowo na swoją specjalizację (co też poniekąd jest cenne). Czyli dość mocno skupiają się na swoim “kawałku tortu”. Bywa, że nie zważają na innych zaangażowanych w projekt oraz ich specjalistyczne potrzeby.

Zdarza się, również tak, że kompetencje różnych osób nachodzą na siebie, pomimo różnych specjalizacji. Może pojawić się chęć dominacji - rozpychania łokciami. Bo “każdy się zna”, wie co jest "najlepsze" i chce zgarnąć większość tortu dla siebie. Ktoś zyskuje, ale wtedy cały projekt na tym traci.

Można też działać w pełnej symbiozie, gdzie ważniejszy jest wspólny cel i powodzenie projektu. Bardziej jestem zwolenniczką łączenia różnych kompetencji oraz podejścia, że możemy siebie nawzajem ubogacać. A co za tym idzie - razem stworzyć coś wartościowego.

Ciekawa jestem jak wygląda to u Ciebie? Czy dążysz do tego, by jednak łączyć, czy oddzielać - gdzie specjalista działa w odłączeniu od reszty (czasami jest tak, że osoby, które tworzą jeden projekt nie mają ze sobą bezpośredniego kontaktu).

19/09/2023

Czym jest UX Design? Po angielsku: User Experience Design, po polsku: Projektowanie doświadczenia użytkownika. A po ludzku? 🙂

Może zacznę od końca. Efektem UX-owego projektowania jest strona lub aplikacja (np. mobilna) intuicyjna, łatwa i przyjazna w obsłudze.

Spotkałam się ze stwierdzeniem, że dobra aplikacja powinna być przeźroczysta. Czyli ona sama w sobie ma nie przeszkadzać w użytkowaniu 😊

Korzystanie ze strony internetowej czy aplikacji może budzić w nas szereg emocji np. satysfakcję z tego, że szybko i bez problemu kupiliśmy produkt w sklepie. I nic nam w tym nie przeszkadzało (nie, nie mam na myśli tego, że akurat wasz kot nie przeszedł po klawiaturze lub nie słyszeliście “Mamo/Tato” w czasie wybierania metody płatności lub paczkomatu).

Nie przeszkadzało, czyli:

💠z łatwością znaleźliście interesujący produkt w sklepie;

💠mogliście przeczytać opis tego produktu i dowiedzieć się, że np. ława jest z prawdziwej okleiny drewnianej, a nie papierowej (tak, nadal takie są w sprzedaży. Na żywo można mocno się zdziwić 😉 );

💠mogliście dodać produkt do swojego pojemnego koszyka i przy okazji mieć potwierdzenie tego działania;

💠mogliście zdecydować czy już chcecie śmigać z płatnością czy jeszcze rozejrzeć się po sklepie (pamiętamy - koszyk jest bardzo pojemny, niejeden mebel czy ciuch się zmieści 😉 );

💠po szaleńczym dodawaniu produktów do koszyka, stwierdzacie, że chcecie podsumować swoje wybory - i wiecie gdzie takiego podsumowania szukać na stronie sklepu;

💠po szybkim rzuceniu okiem na produkty - stwierdzacie, że przydadzą się dwa takie same obrusy, a nie jeden - bez problemu dodajecie drugi;

💠szybko rzucacie okiem na podsumowanie cenowe. Stwierdzacie, że jednak drugi obrus nie jest wam potrzebny…
…Żartuję 😀 Ale gdybyście chcieli go usunąć, wiecie, gdzie to zrobić;

💠widzicie informację, że jeśli dorzucicie do koszyka kolejny obrus - wysyłka będzie bezpłatna 😀

💠jednak przypominacie sobie, że macie jeszcze w rękawie kod rabatowy (możliwe, że jednak 2 obrusy a nie 3) i nie zawahacie się go użyć. Mało tego - dostrzegacie pole, w które możecie wpisać kod zniżkowy;

💠po tych niełatwych decyzjach a propos liczby obrusów, czas na “zamawiam i płacę” i na wybór paczkomatów czy innych form dostawy. Jak dobrze, że sklep “sam wie i podpowiada” jakie są kolejne kroki;

💠czas na płatności. Rozpoznajecie logo waszego banku, zaznaczacie, klikacie “płacę” i… już prawie jesteście szczęśliwymi posiadaczami zawartości koszyka;

💠po dokonaniu płatności, otrzymujecie informację, że wszystko przebiegło pomyślnie. Obrusy dojadą 🎉

To, co opisałam powyżej to uproszczona sytuacja zakupowa. Jeśli podczas tych czynności wiecie w co kliknąć, łatwo znajdujecie interesujące was informacje oraz funkcje i wiecie na jakim etapie się znajdujecie - to wasze doświadczenie korzystania ze strony jest dobre.

❔ A jakie jest wasze doświadczenie korzystania ze stron i aplikacji? Jakie rozwiązanie lub funkcję najbardziej lubicie np. w sklepie internetowym?

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Poznan?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Strona Internetowa

Adres

Poznan