rowerowo do celu

rowerowo do celu

Udostępnij

11/07/2025

Jeżeli pogoda nie pokrzyżuje planów to jutro trasa Bieruń - Rybnik 😃

Photos from rowerowo do celu 's post 24/06/2025

Jest ogień 🔥

23/06/2025

Musiałem. 😅

20/06/2025

Na tym zdjęciu widzisz człowieka, który jeszcze niedawno potrafił usiąść i płakać z bezsilności… ale dziś? Dziś stoi silny, dumny i pełen energii! 💪🔥 Bo odkrył coś, co zmieniło wszystko: sport, rower, ruch, przekraczanie granic i WIARA W SIEBIE! 🚴‍♂️✨

Chcę Wam powiedzieć prosto z serca:
Będzie ciężko! 😤💥 Będzie bolało, będzie momentami tak trudno, że zechce się znowu usiąść i płakać. Ale właśnie to jest piękne! ❤️🔥 Każda droga do sukcesu jest usłana cierniami, potem i bólem — bo to one hartują ducha i serce! 🗡️🔥

Nie ma skrótów! Nie ma drogi na skróty! Każdy musi przejść przez swoje piekło, żeby później żyć jak w niebie! 🌟💫

👉 Nie bójcie się upaść! Każdy upadek to lekcja, a każda łza to znak, że jeszcze macie w sobie serce, które pragnie czegoś więcej! ❤️🔥
👉 Nie rezygnujcie z marzeń, tylko dlatego, że jest trudno! Trudne drogi prowadzą do pięknych miejsc! 🏞️✨
👉 Zacznijcie dziś! Ruszcie się, walczcie o siebie — nie dla świata, ale dla swojego serca, zdrowia i przyszłości! 💪🌈

Ja też miałem momenty, że myślałem, że nie dam rady… ale wstałem, wsiadłem na rower, wziąłem oddech i powiedziałem sobie: NIE MA ODWROTU! 🚴‍♂️🔥

Teraz żyję tak, jak zawsze chciałem — wolny, silny i szczęśliwy! I chcę pokazać każdemu z Was, że możecie dokładnie tak samo! 💯❤️

Walczcie o siebie! Kochajcie życie! Przekraczajcie swoje granice!
💪✨ Bo życie jest jedno — i jest warte każdej kropli potu! 💦🔥

👉 RUSZAJCIE SIĘ! ŻYJCIE! WALCZCIE!
👉 NIE PODDAWAJCIE SIĘ!
👉 A kiedyś staniecie dumnie jak ja — i powiecie: „WYGRAŁEM SWOJE ŻYCIE!” 🏆🔥🚀🌈❤️

16/06/2025

Czwartek — dzień próby, dzień walki, dzień spełnienia małego marzenia! 🚴‍♂️🔥

Jeszcze chwilę temu brzmiało to jak żart: „Przejechać 100 km na raz? Chyba tylko samochodem!” — a jednak… teraz nie ma odwrotu. Licznik w czwartek musi pokazać magiczne trzy cyfry. To nie jest zwykła przejażdżka. To mój osobisty Mount Everest na dwóch kołach. 🏔️✨

Trasa — Rybnik → Większyce → Polska Cerekiew i z powrotem — na mapie wygląda jak niegroźna kreska. Ale dla mnie to korytarz pełen pytań:
👉 Jak to jest, gdy po 70. kilometrze wszystko zaczyna boleć, a przed tobą jeszcze 30?
👉 Co poczuję, kiedy zegar wskaże 99, a ja zacznę odliczać metry do setki?
👉 Czy zmęczenie wygra, czy może jednak serce powie: „Dawaj, jeszcze kawałek, nie poddawaj się!”?

Nie boję się tego. Wręcz nie mogę się doczekać! 💪 Każdy, kto jeździ na rowerze, marzy o tej pierwszej stówce — bo to nie tylko dystans, to symbol, że już nigdy nie będzie tak, jak dawniej. Po stówce człowiek wie, że potrafi więcej. Że ograniczenia są głównie w głowie.

Ta jazda to nie tylko test przed lipcową 140-kilometrową misją do Wisły i z powrotem. To także dowód, że jeśli w coś wierzysz — i dasz z siebie wszystko — to niemożliwe nagle staje się całkiem możliwe. 🚀

Czuję podekscytowanie, czuję niepewność — ale najbardziej czuję OGROMNĄ SATYSFAKCJĘ, która już teraz gdzieś tam na mecie na mnie czeka.

100 km — ja kontra droga, ja kontra zmęczenie, ja kontra własne wątpliwości.
A zwycięzca? Wiadomo kto. 😉

Trzymajcie kciuki — bo w czwartek na pewno będzie co opowiadać! 🔥💚🚴‍♂️

---

Jeśli chcesz, mogę też napisać krótszą, zwięzłą wersję do posta na social media — daj znać! 🚴✨

15/06/2025

Czasem sam nie wiem, czy to jeszcze zdrowe, czy już lekko szalone… 😅 Jeszcze miesiąc temu śmiałbym się w twarz każdemu, kto powiedziałby mi: „Ej, stary, za chwilę wstaniesz o 4 rano i przejedziesz 140 km na rowerze!” No cóż… śmiałbym się, a dziś sam planuję dokładnie to zrobić. 🤷‍♂️🚴‍♂️

12-13 lipca — data, która chodzi mi po głowie od kilku dni i nie daje spokoju. To wtedy wyruszę w trasę, która ma być nie tylko testem nóg, kolan i płuc, ale przede wszystkim mojej głowy. Rybnik → Wisła → Rybnik — łącznie około 140 km, czyli prawie trzy razy tyle, ile jeszcze niedawno było dla mnie nie do przejechania! 😳🔥

Nie powiem, trochę mnie to przeraża. A nawet bardziej niż trochę… Przede mną kilometry podjazdów, serpentyny wijące się wśród lasów, odcinki, na których rower trzeba będzie prowadzić pieszo, bo inaczej grozi szybki lot przez kierownicę. Do tego pogoda — niby lato, ale jak lunie w górach, to człowiek sam się zastanawia, co tu robi. 🌧️⛰️

A żeby nie było za łatwo — wyjazd planuję przed świtem, koło 4 rano. Gdy większość normalnych ludzi śpi wtulona w poduszkę, ja będę pedałował przez opustoszałe drogi, słuchając tylko własnego oddechu, stukotu łańcucha i bicia serca, które pewnie nie raz przyspieszy z lekkiego strachu. 😆💨

Co mnie czeka po drodze?
🌲 Lasy, przez które światło poranka będzie przedzierać się mgliście jak w filmach o wampirach.
🪵 Leśne zakręty, na których zapomnę, jak się zmienia przerzutki.
🏞️ Widoki, które każą zapomnieć o zmęczeniu, choć nogi będą krzyczeć „Stary, co ty robisz?!”
🚴‍♂️ I wreszcie — ta meta w Wiśle, a potem powrót, bo przecież ktoś musi wrócić na własnych nogach do Rybnika! 😂

Nie mam złudzeń — będzie bolało. Będę marudził. Może nawet przez chwilę znienawidzę rower i samego siebie. Ale wiem jedno: każdy kilometr, każdy moment zwątpienia i każdy skurcz w łydce będzie wart tej satysfakcji, kiedy wrócę do domu i powiem: ZROBIŁEM TO! 💚🔥

Dlatego teraz przede mną treningi, jeszcze więcej treningów, i jeszcze więcej… bólu tyłka. 😂 Dlatego spodenki z wkładką to teraz absolutny priorytet. Kto raz spróbował jechać 50 km bez tego cuda, ten wie, że nie ma żartów. 🍑👌

Może to szalone, może głupie — ale właśnie za to kocham rower. Za tę nutkę niepewności, dreszczyk i świadomość, że jedyną barierą jestem ja sam. 🚀✨

12-13 lipca, 4 rano — Rybnik → Wisła → Rybnik. 140 km przygody, strachu, śmiechu, potu i dumy.
Trzymajcie kciuki. Ja biorę się do roboty, bo Wisła sama się nie zdobędzie! 🚴‍♂️💨🌄🔥

Photos from rowerowo do celu 's post 15/06/2025

Udało się! 🚴‍♂️🔥 Dziś pokonałem 54 kilometry w nieco ponad 3 godziny — moja pierwsza życiówka i prawdziwy przełom! 💪✨ Jestem zmęczony jak nigdy, wszystko mnie boli, ale radość i duma są silniejsze niż jakikolwiek ból. 🙌😄

Nie było łatwo — były momenty kryzysu, zwątpienia, zmęczenia, kiedy myślałem: po co mi to było? 😅 Ale wtedy mówiłem sobie: jeszcze jeden kilometr, jeszcze jeden zakręt, jeszcze jeden oddech! I tak, krok po kroku, koło za kołem, dotarłem tam, gdzie jeszcze miesiąc temu nawet nie śmiałem marzyć! 🚀🌟

Pomyślcie — miesiąc temu wstać o 5 rano w niedzielę, żeby zrobić 50 km na rowerze?! 😂 Brzmiało jak żart! A dziś to rzeczywistość — moja własna, wypracowana, wysiedziana w siodełku i wywalczona potem sukcesem.

Ta trasa nauczyła mnie jednej rzeczy: ograniczenia są tylko w głowie. 🧠❤️ Wszystko jest możliwe, jeśli w to wierzysz i działasz — systematycznie, cierpliwie i z uśmiechem, nawet kiedy nogi proszą o litość! 😆

Dziś udowodniłem sobie, że mogę więcej niż myślałem. 💥🚴‍♂️💚

Dla wszystkich, którzy to czytają — uwierzcie w siebie, wstańcie wcześnie, wyjdźcie z domu i zróbcie coś tylko dla siebie. Satysfakcja gwarantowana, a duma — nie do opisania! 💪✨🌄

54 km — to dopiero początek! 🚴‍♂️💨🔥

14/06/2025

Jutro będzie mój wielki dzień! 🚴‍♂️💥 Wyruszam na trasę, która ma aż 53 kilometry — moja pierwsza życiówka i pierwszy raz, kiedy licznik pokaże 50+ km! 😱🔥 To będzie mój mały rekord, moja osobista bitwa i jednocześnie najpiękniejsza nagroda za każdy trening i każdy wcześniejszy wysiłek.

Ta trasa prowadzi przez Park Krajobrazowy Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich — 🌳🌲🌿 miejsce, gdzie można się zakochać w naturze od pierwszego wejrzenia! Będą lasy szumiące nad głową, łąki pachnące latem i cisza przerywana tylko śpiewem ptaków 🐦✨. Będę pedałować wśród zieleni, zapominając o zmęczeniu i skupiając się tylko na wolności i czystej radości z jazdy!

Nie będzie łatwo — będą podjazdy, pot, może kilka „dlaczego ja to sobie zrobiłem?!” 😂 — ale wiecie co? Właśnie na to czekam! Każdy kilometr to będzie dowód, że mam w sobie moc 💪🔥. A jak dojadę do końca i jeszcze będę miał siłę (i zapas w bidonie 🚰😆) — pojadę dalej! Niech ten dzień będzie świętem mojej determinacji i znakiem, że nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych! 🚀

Trzymajcie kciuki ✊✊ i wysyłajcie dobre wibracje 🌟 — jutro spełniam marzenie, łamię swoje granice i udowadniam, że jak człowiek się uprze, to nie zatrzyma go nic! 💚🚴‍♂️💨🔥

11/06/2025

Wracam do siodła przygotowania do niedzielnej trasy ,😃

Photos from rowerowo do celu 's post 11/06/2025

Poprawiony czas o 5 min 🫣

09/06/2025

Trasa zaplanowana na sobotę lub niedzielę wyjazd około godziny 8 rano od jutra lekkie trasy rozgrzewkowe 😀

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Gabinet Kosmetyczny w Rybnik?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Kategoria

Strona Internetowa

Adres

Rybnik
44-201