Atak Atomowych Kartofli

Atak Atomowych Kartofli

Share

Photos from Atak Atomowych Kartofli's post 01/03/2021

Luty dobiegł końca a ja mam kolejny raport(Dzień 19-25 22-28.02.3307)

19. Dzień dziewiętnasty (22.02.3307 odl. 15.800 LŚ od Słońca) Znów mam problem z połączeniem komputer pokładowy nie wyszukuje serwera. Nie wiem czy problem leży w odległości czy, jakieś uszkodzenia wynikły po ładowaniu FSD z neutronówki. W każdym bądź razie z powodu tych problemów komputer tak wyliczył trajektorię skoku że prawie wylądowałem w gwieździe! Mam dość na dziś wrażeń muszę się wyspać i w końcu naprawić komputer.

20. Dzień dwudziesty (23.02.3307 odl. 16.500 LŚ od Słońca) Nie no nie wytrzymam chociaż dzisiaj nie było zakłóceń, to znów wywaliło mnie prawie w środku gwiazdy znów. Ale tym razem musiałem polecieć dalej w poszukiwaniach. Odkryłem kolejny świat wodny oraz malutką planetkę z ogromnym jak na jej rozmiary szczytem górskim. Początkowe obliczenia dawały 54 km wysokości co jednak po głębszej analizie zmniejszyło tę wartość do 31 km. Nie mogłem się powstrzymać i wylądowałem u podnóża góry aby wspiąć się na szczyt wysłałem statek na orbitę a sam udałem się w górę.

21. Dzień dwudziesty pierwszy (24.02.3307 odl. 17.500 LŚ od Słońca) Wstał kolejny dzień a ja znajduję się w jednej trzeciej odległości do pokonania góry. Odległość wydaje się mniejsza, ale za każdym razem gdy pokonuję kolejnego garba widzę następnego i że do szczytu daleko. Dobra ostatecznie udało dotrzeć mi się na szczyt widok jest wspaniały cała krzywizna planety jest z tond widoczna. Sam szczyt jest w miarę płaski i wydaje mi się że mogę tu wezwać kachloka z orbity może wyląduje, inaczej będę musiał zjechać w dół. Tak udało się jakimś cudem komputer pokładowy wylądował mogę lecieć dalej.

22. dzień dwudziesty drugi (25.02.3307 odl. 18.000 LŚ od Słońca) Dziś o dziwo było dosyć nudno przeleciałem pewną odległość zbliżając się ku mojemu kolejnemu celowi, pewnie jak zwykle zbadanej już mgławicy heh. No ale w sumie nuda oznacza też tyle że nic się tym razem nie spierdoliło.

23. Dzień dwudziesty trzeci (26.02.3307 odl. LŚ 18.500 od Słońca) No nareszcie jakieś znalezisko co prawda wodny świat ale zawsze to coś. Doleciałem też do mgławicy i nie zgadniecie co, oczywiście zbadana ale jest mała szansa na znalezienie chociażby nie zbadanych planet więc jutro trochę tu poszperam zobaczymy co i jak.

24. Dzień dwudziesty czwarty (27.02.3307 odl. 19.200 LŚ od Słońca) O tak dzisiejszy dzień był dosyć owocny. Opuściłem mgławicę w której byłem, by udać się w dalszą podróż która przyniosła mi widok ładnych niemal kompletnie czarnych gór. Postanowiłem przyjrzeć im się bliżej i trochę tu polatać. Oprócz tego znaleziska trafił się wodny świat i kolejna gwiazda neutronowa. Powoli też zaczynam zamykać łuk i lada moment powinienem zaatakować w końcu główny cel czyli kolonię powoli mija miesiąc wyprawy.

25. Dzień dwudziesty piąty (28.02.3307 odl. 20.000 LŚ od Słońca) Tu znów Komandor Ridzio z statku EKS Kachlok. Luty dobiega końca a mi udało się osiągnąć już sporą odległość od domu, i napotkała mnie niespodzianka, namiastka tego co dawno temu opuściłem a mianowicie terra. Tak znalazłem pierwszą planetę na dodatek jeszcze nie odkrytą która jest ziemio podobna. Widać na niej kontynenty wyspy oraz oceany i morza, atmosfera nadaje się do oddychania a grawitacja bardzo zbliżona do tej znanej z ziemi (0.93). W tym samym układzie znalazła się też kandydatka na planetę do terraformacji. Wszystkie dane i koordynaty zapisane w komputerze, oby tylko zdołałem dotrzeć z tymi danymi.

Website